Dusiołek

Analiza i interpretacja wiersza Bolesława Leśmiana „Dusiołek”. Poznaj informacje o epoce międzywojnia i biografię poety w Wikipedii.

lp. tekst z. interpretacja
1 Szedł po świecie Bajdała,
Co go wiosna zagrzała, –
Oprócz siebie – wiódł szkapę, oprócz szkapy – wołu,
Tyleż tędy, co wszędy, szedł z nimi pospołu.
7
7
13
13
Wiersz pochodzi z tomiku „Łąka” opublikowanego w 1920 roku.

Bajdała to termin określający człowieka lubiącego zmyślać różne historie i bajki, a także je opowiadać. W wierszu – balladzie Leśmiana jest to także nazwisko chłopa, bohatera obserwowanego przez narratora i odbiorcę w jedenastu strofach. Przy okazji wyjaśnijmy termin „chłop”. Otóż dzisiaj oznacza on rolnika zajmującego się pracą w gospodarstwie, hodowlą zwierząt czy uprawą zbóż. Dawniej, w czasach feudalnych,  była to osoba pracująca na ziemi pańszczyźnianej traktowana jak niewolnik, pozbawiona praw. Właściciel ziemi, zwykle szlachcic, mógł ją sprzedać komuś innemu wraz z inwentarzem i chłopami. Jak ciężka była praca chłopów, można przeczytać np. w wierszu „Żeńcy” (żniwiarze) S. Szymonowica.

Akcja utworu rozgrywa się latem, gdy w polu jest najwięcej pracy. Dlatego dziwi fakt, iż w największym upale Bajdała zamiast pracować, spaceruje ze zwierzętami, które także powinny pracować na pańskiej ziemi. Chyba że idzie właśnie do lub z pracy? Tego nie wiemy.

W pierwszej strofie widzimy Bajdałę idącego razem z dwójką zwierząt: zabiedzonym koniem (szkapą) i wołem. „Tyleż tędy, co wszędy,” – tu i ówdzie szli razem.

Z powodu zmęczenia zachciało się Bajdale zdrzemnąć, aby przespać największy upał. Znalazł pod lasem miejsce z wygodnym mchem.

Położył się między wołem a koniem, ziewnął i zasnął. „Poległ cielska tobołem” – położył się całym ciężarem ciała.

Gdy chłop zasnął, wychwalając świat, z rowu wyszedł Dusiołek (4) „jak półbabek” – starsza kobieta. Był to jakiś stwór a wyglądał dość złowrogo (5): miał pysk niczym żaba, oślizły, a zad jak kura znosząca właśnie jajko; ogon stworzenia przypominał rzemyk, podogonie z łyka. Siadł on Bajdale na klatce piersiowej (6) i zaczął go dusić.

Śpiący spocił się nagle, zaczął mamrotać lub chrapać, dmuchając w wąsy aż się rozpłakał (7).

Zmęczył się (sterał) strasznie, walcząc ze zmorą (dręczący sen). Parskał tak długo aż się jej pozbył (8).

Gdy usiadł, zaczął narzekać na konia, który mógł kopytami przetrącić Dusiołka, ale tego nie zrobił. (9) Następnie zwrócił się do wołu z pretensjami. Wół mógł przegnać Dusiołka ogonem. (10)

W ostatniej, jedenastej strofie Bajdała zwrócił się do Boga. Zarzucił mu, że niepotrzebnie stworzył Dusiołka.

Tak się kończy krótka historia chłopa, któremu chciało się spać na trawie i wygodnym mchu w cieniu drzew, podczas gdy inni prawdopodobnie ciężko pracowali.

Został ukarany przez los rękami Dusiołka, wymyślonego stworka, w którego jednak wierzyli ludzie na wsi.

Nie tłumaczyli sobie złego snu np. niewygodnym czy nieprawidłowym ułożeniem ciała, chorobą, warunkami zewnętrznymi, ale właśnie o wszystko zło pojawiające się podczas spania oskarżali Dusiołka. Nie wziął się on znikąd, ale zesłał go Bóg lub też stał się symbolem wyrzutów sumienia, jakie powinny były się pojawić, gdy człowiek zgrzeszył – zob. „Do przemyślenia” i „Życiowe inspiracje” poniżej.

Nazwa Dusiołka kojarzy się oczywiście z duszeniem (dusić – dusi/ołek) i jest neologizmem.

2 Zachciało się Bajdale
Przespać upał w upale,
Wypatrzył zezem ściółkę ze mchu popod lasem,
Czy dogodna dla karku – spróbował obcasem.
7
7
13
13
3 Poległ cielska tobołem
Między szkapą a wołem,
Skrzywił gębę na bakier i jęzorem mlasnął
I ziewnął w niebogłosy i splunął i zasnął.
7
7
13
13
4 Nie wiadomo dziś wcale,
Co się śniło Bajdale?
Lecz wiadomo, że, szpecąc przystojność przestworza,
Wylazł z rowu Dusiołek, jak półbabek z łoża.
7
7
13
13
5 Pysk miał z żabia ślimaczy, –
(Że też taki żyć raczy!) –
A zad tyli, co kwoka, kiedy znosi jajo.
Milcz, gębo nieposłuszna, bo dziewki wyłają!
7
7
13
13
6 Ogon miał ci z rzemyka,
Podogonie zaś z łyka.
Siadł Bajdale na piersi, jak ten kruk na snopie, –
Póty dusił i dusił, aż coś warkło w chłopie!
7
7
13
13
7 Warkło, trzasło, spotniało!
Coć się stało, Bajdało?
Dmucha w wąsy ze zgrozy, jękiem złemu przeczy, –
Słuchajta, wszystkie wierzby, jak chłop przez sen beczy!
7
7
13
13
8 Sterał we śnie Bajdała
Pół duszy i pół ciała,
Lecz po prawdzie nie długo ze zmorą marudził, –
Wyparskał ją nozdrzami, zmarszczył się i zbudził.
7
7
13
13
9 Rzekł Bajdała do szkapy:
Czemu zwieszasz swe chrapy?
Trzebać było kopytem Dusiołka przetrącić,
Zanim zdążył mój spokój w całym polu zmącić!
7
7
13
13
10 Rzekł Bajdała do wołu:
Czemuś skąpił mozołu?
Trzebać było rogami Dusiołka postronić,
Gdy chciał na mnie swej duszy paskudę wyłonić!
7
7
13
13
11 Rzekł Bajdała do Boga:
O, rety – olaboga!
Nie dość ci, żeś potworzył mnie, szkapę i wołka,
Jeszcześ musiał takiego zmajstrować Dusiołka?
7
7
13
13

„Zachciało się Bajdale
Przespać upał w upale”

Zadania do wykonania

Interpretacja

Dzięki poezji uczymy się nazywać świat, wzbogacając słownictwo i wrażliwość. Wyobraź sobie, że jesteś autorem tego wiersza i chcesz wyjaśnić kilka ważnych spraw. To będzie Twoje osobiste odczytanie ukrytych w tekście sensów.

  1. Używając pięciu zdań pojedynczych (z orzeczeniem czasownikowym) lub więcej, wyjaśnij: jaką ważną wiedzą chcesz się podzielić?
  2. Nazwij przedstawione doświadczenia, emocje i oceń czy mają pozytywny wpływ na człowieka?
  3. Które ze zdań, wersów (możesz zacytować) uważasz za najważniejsze i dlaczego?
  4. Napisz zdanie będące głównym przesłaniem całego wiersza. Przekształć je na slogan czy życiową maksymę, którą chętnie zapiszesz w swoim pamiętniku.
  5. Oceń, czy wiersz może się podobać? Uzasadnij stanowisko.
  6. Zobrazuj graficznie główną myśl za pomocą pracy plastycznej lub multimedialnej.
Budowa i gramatyka

Do czasów pojawienia się wiersza wolnego, utwory liryczne miały budowę regularną, rytmikę i rymy jak współczesne piosenki pop, rap, reggae i in. Nic w tym dziwnego, poezja pochodzi od pieśni i śpiewania.

  1. Określ gatunek liryki i wiersza.
  2. Zbadaj nastrój kolejnych części i całego dzieła.
  3. Wypisz pierwszy, trzeci, piąty wyraz z wiersza i określ, jakie to części mowy?
  4. Wypisz z wiersza pięć kolejnych orzeczeń czasownikowych i/lub złożonych. Z każdym ułóż po jednym zdaniu.

Budowa wiersza

To ballada napisana wierszem sylabiczny złożonym z 11 strof, w każdej jest po 4 wersy, pierwszy i drugi 7-zgłoskowy, trzeci i czwarty 13-zgłoskowe. Są tu także rymy żeńskie sąsiednie o rozłożeniu aabb, ccdd itd.

Środki stylistyczne

  • porównania –  Wylazł z rowu Dusiołek, jak półbabek z łoża; Siadł Bajdale na piersi jak ten kruk na snopie.
  • epitety – ściółkę ze mchu, ogon (…) z rzemyka/ Podogonie (…) z łyka; przystojność przestworza; duszy paskudę”; i inne.
  • onomatopeje – mlasnął; ziewnął; warkło; trzasło; i inne.
  • zgrubienia – cielska tobołem; gębę; jęzorem.
  • neologizmy – Dusiołek, Bajdała.

Do przemyślenia

DusiołekLeśmian przypomniał, wymyślił, wprowadził Bajdałę i Dusiołka do polskiej literatury, sam stając się tym pierwszym. Widzimy go bajdurzącego właśnie, opowiadającego w balladzie „niestworzone rzeczy” na temat problemów chłopa ze spaniem. Bohaterem swojej opowieści uczynił człowieka, który złamał zasady społecznej odpowiedzialności za efekty ciężkiej pracy.

Dla takich jak Bajdała Bóg stworzył Dusiołka o wyglądzie w podobnym stopniu odrażającym jak diabeł z „Pani Twardowskiej” Adama Mickiewicza, choć bez rogów czy racic. Dlaczego Bóg jest taki okrutny? – pyta na zakończenie dzieła chłop. Brzmi to niczym przekomarzanie się i dziecięce utyskiwania. Tak naprawdę Bajdała zdaje sobie sprawę ze swojej winy i męczą go wyrzuty sumienia. Dlaczego?

Dusiołek to kontynuacja tradycji ballady romantycznej z narratorem, dialogami, monologami. Powinna więc pojawić się i tutaj jakaś głębsza refleksja pozwalająca poznać tzw. „prawdy żywe” przedstawiające zasady życia i moralności ludzkiej, a także sprawiedliwości społecznej. Co jest tą prawdą przekazywaną przez lud przez pokolenia?

Przeanalizujmy jeszcze raz sytuację: Bajdała to chłop, o którym dzisiaj powiemy – „urwał się z roboty”: „Zachciało się Bajdale/ Przespać upał w upale”. W strofie 2. znajdujemy klucz do interpretacji a chodzi o porę dnia. Określenie „upał w upale” odnieść można do południa, czyli momentu, gdy na polu cała praca wre a ludzie schyleni przy zbiorach, np. żeńcy, niemal umierają, pocąc się i paląc na słońcu nadzorowani przez starostę. Wiemy, że z wielką łatwością sięgał on po bat, którym chłostał każdego, kto prostował się, wstrzymując pracę lub rozmawiał, bo należało ciężko i w ciszy robić swoje.

W tym czasie, gdy inni pracowali, Bajdała „Poległ cielska tobołem/ Między szkapą a wołem”. Sam narrator jest oburzony, określając ciało chłopa „cielskiem” i zestawiając go z „tobołem”, nie np. z tobołkiem. Słowem, gdy wszyscy pracują ciężko w polu, Bajdała nie może wylegiwać się i chrapać w cieniu leśnych drzew. Z punktu widzenia społeczności ktoś za niego będzie musiał wykonać jego pracę. Takie zachowanie chłopa musi skończyć się karą.

Prawdą żywą, czyli przesłaniem ballady wynikającym z pojmowanie sprawiedliwości społecznej i zasad życia gromady jest ostrzeżenie przed unikaniem pracy, podczas gdy inni muszą z mozołem ją wykonywać. Niezależnie od tego czy nadzorca na polu dostrzeże „zbijającego bąki” chłopa czy nie, koniec końców spotka go kara. Bóg ześle na niego Dusiołka i tak naprawdę Bajdała nie odpocznie sobie, bo jego miejsce jest wśród innych chłopów. Ponadto nazwisko chłopa Bajdała, czyli gawędziarz lubujący się w wymyślaniu historyjek i bajaniu, również świadczy o tym, że główny bohater unika ciężkiej pracy.

Ballada zatem przestrzega przed egoizmem i zrzucaniem własnej pracy na innych ludzi. Takiego człowieka prędzej czy później spotka kara i dostanie nauczkę. Po ciężkiej i zasłużonej pracy Dusiołek nikomu nie siądzie na piersiach i nie będzie go dusił we śnie.

Życiowe inspiracje

Praca szkolna w grupach (także zdalna czy online) podczas zajęć i poza nimi to hit ostatnich lat w polskiej szkole. Doskonale wiesz, że ta metoda ma swoje plusy, ale też jeden poważny minus: można udawać, że się pracuje i „nic nie robić a zarobić piątkę”.

Czy to jest sprawiedliwe, gdy jesteś w grupie sześciu osób na matematyce, historii czy języku polskim i tylko jedno z was pracuje a reszta chce „Przespać upał w upale”?

Na prośbę nauczyciela „reprezentant grupy” (naiwny Jasiek) referuje zagadnienie czy zadanie, przedstawia projekt grupowy a tylko on jeden przyłożył się do pracy, reszta siedzi podczas jego prelekcji „jak na tureckim kazaniu”.

Co czuje ów prelegent, gdy nauczyciel mówi pyta: „Oceń pracę swoich kolegów z grupy”. Jeśli uczeń powie prawdę, straci towarzystwo a czasami może podpaść „silniejszym” od siebie fizycznie lub psychicznie. Nie ma więc rady, wszyscy dostają piątki, choć nie powinni. Czy myślisz, że Twoi rodzice w pracy też tak postępują, pracując za innych, dwojąc się i trojąc? Czyli dostrzegasz poważny minus pracy w grupie. A może zobaczysz go dopiero wówczas, gdy sam zostaniesz zmuszony do kłamstw, które nigdy nie przyniosą żadnej satysfakcji społeczeństwu, gdyż uczą ludzi oszukiwania innych.

Ale… sprawiedliwość i tak nadejdzie, w to wierzymy. Dusiołek, nie taki może jak u Leśmiana, ale np. z filmu, horroru „Sinister” może nam się przyśnić. Co wtedy zrobić???
Rachunek sumienia na pewno nie wystarczy…

Co z interpretacjami, że Leśmian chciał nawiązać do „Dziadów” i Wielkiej Improwizacji? Ballady były opowieściami ludu, który nie znał Mickiewicza i dyskusji Konrada z Bogiem. Zatem tych aluzji by nie odczytał. Z kolei poeta nie tworzy po to, aby pokazać swoim kolegom z branży kilka celnych aluzji i ripost, chociaż robią to współcześni raperzy. Chłop – w życiu! – nie pomyślałby, aby przeciwstawić się nadzorcy na polu, bo straciłby zdrowie (chłosta), zostałby wyrzucony z domu i zginąłby z głodu. Czy mógł chcieć dyskutować z Bogiem? Jakiś żart?

Bajdała na koniec powiada z żalem w kierunku nieba: „Nie dość ci, żeś potworzył mnie, szkapę i wołka,” – korząc się, obniżając swoją wartość. Równa siebie ze zwierzętami, bo… tak był traktowany przez ludzi z dworu, swoich zarządców pochodzących z innego świata. Jeśli kiedyś oglądałeś filmy o niewolnictwie w USA („Django” itp.), to wiesz, jak traktowano Murzynów. Tak samo przedmiotowo zachowywano się wobec chłopów pańszczyźnianych.

Aby bronić ludzi uczciwie pracujących przed pasożytami typu Bajdała, Bóg specjalnie dla nich „potworzył” Dusiołka – tylko dla grzeszących lenistwem, cedujących swoje obowiązki na innych. Ten szczegół jednak „pasibrzuch” – mówiąc za Kochanowskim, Bajdała przemilcza. Wie doskonale, że Bóg wszystko widzi. Zakończenie ballady zatem to takie typowe dzisiejsze powiedzenie: „Boże, widzisz a nie grzmisz” – pokazujące niezadowolenie, ale przecież nie wzywające Boga do pojedynku na serca?

A może „Dusiołek” jest krytyką postawy romantycznej? Wszak lata dwudzieste (w 1920 r. ukazał się tomik wierszy) to dla Polski okres dynamicznych zmian i odbudowy polskiego państwa po 123. latach zaborów – „wprost upał upałów!”. Czy godzi się marnować czas na bajanie, bajdurzenie, spanie w lesie, pisanie romantycznych ballad, gdy naród ciężko zajęty prawdziwą robotą?

Czy wiersz Ci się podoba?
[ Razem: 0 Średnia: 0 ]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *